Aby czas narzędzi ręcznych trwał w nieskończoność

Rozmawiamy z Piotrem Nowakiem, dyrektorem zarządzającym i członkiem zarządu SNA Europe – Poland Sp. z o.o., odpowiedzialnym za rynki polski, słowacki i czeski.

- Panie Piotrze, wiele osób myśli, że prowadzenie tak dużej firmy to obecnie dość prosta sprawa. Jednak droga, jaką trzeba było pokonać do dzisiejszego sukcesu, z pewnością nie była usłana różami. A być może właśnie była, ale niestety te róże miały kolce...
Prowadzenie dużej firmy to pojęcie względne w przypadku takiej korporacji jak nasza. Jestem odpowiedzialny za oddziały w Polsce, Czechach i Słowacji, gdzie w sumie pracują 22 osoby, w większości w sprzedaży. Jeżeli popatrzymy na całość SNA Europe z paroma tysiącami zatrudnionych oraz oddziałami w praktycznie każdym europejskim kraju, skala mojej działalności nie jest aż tak duża. Jeżeli pójdziemy jeszcze dalej, odkrywając, że SNA Europe należy do amerykańskiej firmy Snap-On z ponad 3 mld dolarów rocznego obrotu i obecnością w zasadzie na każdym kontynencie i w każdym kraju (też poprzez agentów), to w zasadzie mogę powiedzieć, że działam w mikroskali.
Przyznam jednak, że działanie nawet w tak niewielkiej skali jak moja niesie za sobą wiele wyzwań, chociażby z tego względu, że trzeba uważnie przyglądać się wydatkom oraz korzyściom wynikającym z ich poniesienia. Od momentu przejęcia przez mnie zarządzania spółką w Polsce w roku 2008 największym wyzwaniem była zmiana nastawienia i sposobu funkcjonowania na dynamiczny, zorientowany na rynek i klienta. O ile w zakresie oferty produktowej nasz wpływ jest niewielki, ponieważ decyzje o niej zapadają w większości na szczeblu zarządu korporacji we Francji, o tyle w zakresie doboru pracowników, szkolenia zespołu, działań rynkowych możemy wykazać się kreatywnością i tworzyć przewagę konkurencyjną. Jesteśmy dobrze rozpoznawalni na rynku przemysłowym, a rynek motoryzacyjny od paru lat jest rozwijany i nasza oferta w tym zakresie z roku na rok powiększa się. Tak więc wyzwań i możliwości rozwoju w segmencie motoryzacyjnym na pewno w najbliższych paru latach będziemy mieć pod dostatkiem.

- Kluczowych momentów w działalności było zapewne kilkanaście, ale czy jest Pan w stanie wyselekcjonować trzy z nich, które Pana zdaniem miały największy wpływ na dzisiejszy kształt firmy i marki? Dlaczego właśnie one?
Na pewno jednym z kluczowych momentów była decyzja korporacji o wyjściu marki Irimo (druga główna marka oprócz Bahco)...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet