Akademia Spectral – wady lakiernicze (cz. 3)

Seria krótkich artykułów pod zbiorczym tytułem „Akademia Spectral – wady lakiernicze” opisuje poszczególne etapy procesu lakierowania i potencjalne błędy, jakie mogą wystąpić w trakcie ich realizacji. W poprzednim numerze opisaliśmy proces zabezpieczenia fabrycznego nowego samochodu. Tym razem zajmiemy się zabezpieczeniem antykorozyjnym w czasie typowej naprawy lakierniczej.

Zasadniczo, patrząc na podejście niektórych serwisów lakierniczych do kwestii zabezpieczenia antykorozyjnego, można by w tym momencie zakończyć pisanie artykułu. Najczęściej klient nie pyta o gwarancję, bo co niby mogłoby być nie w porządku z polakierowanym elementem? Pomijając ewidentne wpadki lakiernika związane z niepasującym kolorem, wtrąceniami, nadlewkami na krawędziach, zgazowaniem powłoki czy niewłaściwym spolerowaniem lakieru, klient w zasadzie się „nie czepia”. Jest tak szczęśliwy, że ma polakierowane auto, iż zazwyczaj pobieżna wizualna ocena wystarcza mu do akceptacji naprawy. Stąd lakiernicy pod nosem prześmiewczo odpowiadają, że „gwarancja do bramy”.
Podsumowując, klient serwisu lakierniczego ma rzeczywiście znikome możliwości oceny poprawności technologicznej przebiegu naprawy. Oprócz wizualnej oceny powłoki, jeśli posiada miernik do pomiaru grubości powłoki, może ewentualnie ocenić zbyt dużą całkowitą jej grubość. Pomiar grubości całkowitej nie daje niestety informacji o grubości poszczególnych warstw (w tym zabezpieczenia antykorozyjnego). Fakt ten powszechnie wykorzystują serwisy lakiernicze, idąc na „skróty technologiczne”, na zasadzie: czego oko nie widzi – tego sercu nie żal.
Formalnie jednak, zgodnie z prawem konsumenckim, klient ma 2 lata na dochodzenie swoich roszczeń, więc w momencie wydania faktury lub rachunku serwis automatycznie przez taki okres ponosi odpowiedzialność gwarancyjną za naprawę lakierniczą. W przypadku wymiany elementu na nowy, oryginalny i zabezpieczony fabrycznie kataforezą zagwarantowanie 2-letniego okresu gwarancji nie stanowi większego problemu, natomiast w przypadku elementów naprawianych warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenie antykorozyjne.
Pytanie brzmi: dlaczego serwisy lakiernicze stosują skróty technologiczne? Jeden powód już znamy (niemożność dokładnego sprawdzenia przez klienta), drugim jest chęć skrócenia czasu naprawy i zmniejszenie zużycia materiałów.
Z obserwacji praktyk warsztatowych wynika, że najczęstsze zaniechania w zakresie zabezpieczenia antykorozyjnego w naprawie lakierniczej to:
- brak podkładu antykorozyjnego przed nałożeniem szpachlówki poliestrowej,
- brak zabezpieczenia antykorozyjnego lub zbyt słaba izolacja miejsc przeszlifowanych na podkładzie i bezpośrednie nakładanie koloru bazowego.
[gallery] [/gallery]
Dlaczego te zaniechania są...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet