Artykuły » 12/2013 » Lakiernictwo » Kolorowe ulice

Kolorowe ulice

– co jest na topie?. Na pewno każdy zna słynne powiedzenie Henry’ego Forda z 1914 roku: „model T możesz otrzymać w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny”. Dziś chyba nikt nie potrafi sobie wyobrazić naszych ulic, gdyby wszystkie samochody miały taki sam kolor.

Ale wcale nie jest to taki rzadki widok, jak może się wydawać! Na ulicach Nowego Jorku prawie wszystkie samochody to żółte taksówki. W biednych krajach o gorącym klimacie (Afryka, Azja Centralna) na większości aut króluje biel, są też srebrne (równie skutecznie jak białe opierają się promieniom słonecznym), a nieliczne czarne to symbol statusu właściciela, czyli „stać mnie na klimatyzację”.
Europejski rynek rządzi się jednak innymi prawami. Tu najwięcej do powiedzenia mają projektanci wielkich koncernów kreujący modę na konkretne kolory. O tym, jak się to zmienia, można przekonać się, analizując załączony rysunek. Pokazuje on produkcję aut w różnych kolorach w ubiegłych latach, od 1985 roku. Na wygląd naszych ulic oczywiście przekłada się to dopiero po pewnym czasie, zanim wzrost popularności jakiegoś koloru przełoży się na liczbę aut na drogach.
[gallery] [/gallery]
Oto kilka przykładów:
- w 1990 roku aż 25% samochodów było czerwonych, obecnie to zaledwie 6%;
- w 2005 roku auta srebrne (w tej grupie uwzględnia się też zawsze ciemne, grafitowe metaliki) oraz czarne stanowiły aż 70% sprzedaży;
- w tym samym 2005 roku kupno białego auta stanowiło szczyt bezguścia, nikt nie chciał jeździć „lodówką”, a ich sprzedaż osiągnęła zaledwie...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet