Konwencja czy woda

– dylematy branży lakierniczej. Od wprowadzenia w życie przepisów ograniczających emisję lotnych związków organicznych w wyrobach lakierowych minęło już ponad 6 lat. Mimo to na rynku zmieniło się bardzo niewiele.

Brak przepisów wykonawczych do rozporządzenia wprowadzającego w życie dyrektywę spowodował, że nie wiadomo, kto powinien kontrolować jej przestrzeganie, nie ma też określonych kar za łamanie przepisów. W efekcie duże, porządne warsztaty w większości je respektują (ale wynika to często nie ze świadomości ekologicznej, a np. z norm koncernów samochodowych wymagających określonych technologii napraw), natomiast małe serwisy, często pracujące „na czarno”, zazwyczaj kompletnie je ignorują. Najważniejszym elementem całego systemu powypadkowej naprawy samochodów jest system mieszalnikowy, pozwalający na uzyskanie dowolnego koloru, możliwie jak najbardziej zbliżonego do oryginalnego odcienia auta. Zgodnie z wymaganiami Dyrektywy UE 2004/42/CE z 21 kwietnia 2004 r. oraz Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 16 stycznia 2007 r. (Dz. U. z dnia 24 stycznia 2007 r.), dopuszczone do obrotu na terenie Unii Europejskiej są wyłącznie wyroby wodorozcieńczalne. Wynika to z faktu, że dla konwencjonalnych lakierów bazowych nie da się uzyskać zawartości LZO (VOC) poniżej 420 g/l. Mimo to na polskim rynku wciąż funkcjonują tysiące mieszalników baz rozcieńczalnikowych. Spróbujmy więc przeanalizować koszty, zalety i wady obu rozwiązań, aby znaleźć wytłumaczenie dla tego zjawiska.

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet