Wypiaskowanie lakieru

Pod tą nazwą kryje się najzwyklejsze uszkodzenie powłoki lakierowej spowodowane uderzeniami piasku, drobnymi kamieniami, silnym strumieniem wody i innymi zanieczyszczeniami występującymi na drogach (fot. 1). Uszkodzenia te bardzo często łączone są przez klientów z niską jakością fabrycznych lakierów, a dokładniej – ze zbyt małą/dużą ich twardością, ze zbyt niską przyczepnością itd.

W praktyce uszkodzenia te, to odpryski lakieru, lakieru i podkładu lub całej powłoki ochronnej, łącznie z warstwą cynkową. Są to drobne odpryski, ale często występujące w bardzo dużej ilości. Charakterystyczne miejsca ich występowania to dolne elementy nadwozia, jak błotniki i progi, ale również pokrywa silnika w części przedniej i dach w pojazdach podwyższanych. Odpryski lakieru są zależne przede wszystkim od jakości dróg i ich czystości. Również od sposobu jazdy, szczególnie po drogach polnych, przez które często prowadzą objazdy, jak również przez budowane lub remontowane odcinki dróg. Można zatem powiedzieć, że tak naprawdę odprysków lakieru nie da się uniknąć. Konieczne jest jednak takie zabezpieczenie blach nadwozia, żeby odpryśnięty lakier, a właściwie cała powłoka lakierowa, nie odsłaniała czystej powierzchni stali. W takich punktach bardzo szybko pojawiają się ogniska korozji. Chodzi zatem o takie zabezpieczenie antykorozyjne nadwozia, czyli o taką warstwę ochronną pod lakierem, która nie odpryśnie lub nie ulegnie uszkodzeniu po uderzeniu drobnych kamieni czy piasku. Warstwa, która nie jest tak twarda jak lakier, ale na tyle miękka i sprężysta, żeby odbijać uderzenia tych drobnych zanieczyszczeń znajdujących się na drogach. Jeżeli pod lakierem nałożona jest taka warstwa, to zjawisko wypiaskowania warstwy ochronnej nie wystąpi. Może co najwyżej odprysnąć powłoka nawierzchniowa, odsłaniając warstwę odporną na uderzenia takich uszkodzeń (fot. 2). Ale nie nastąpi całkowite jej uszkodzenie i nie powstaną ogniska korozji. W związku z tym, że jest to warstwa gruba (do 1-2 mm), nie stosuje się jej na całym nadwoziu. Takie nadwozie nie wyglądałoby zbyt elegancko. Bierze się zatem pod uwagę tylko te obszary nadwozia, które są najczęściej i najbardziej narażone na mechaniczne działania zabrudzeń drogowych. Ochronę przed uderzeniami kamieni stosuje się na dolnych bocznych powierzchniach nadwozia: progach, dolnych częściach błotników i drzwi bocznych. Niektórzy producenci samochodów stosują także taką ochronę na przednich powierzchniach pokrywy silnika. Ze względu na estetykę nadwozia, jak również z praktycznej strony, stosowane są obecnie nakładki z tworzyw sztucznych na progi i dolne części błotników przednich oraz folie ochronne na krawędzie tylnych błotników od strony wnęki drzwi (fot. 3). Takie rozwiązania są skuteczne, ale trudno okleić samochód z każdej strony folią ochronną, która mimo swojej przezroczystości nie wygląda na większych powierzchniach zbyt estetycznie. Lepszym i skuteczniejszym rozwiązaniem jest natryśnięcie specjalnej masy (tzw. „baranka”) i pokrycie go lakierem nawierzchniowym. Sprawdzają się w tym przypadku masy strukturalne na bazie żywic syntetycznych, które z jednej strony są twarde i odporne na ścieranie, a z drugiej strony na tyle elastyczne, że nie odpryskują po uderzeniu kamienia. Oczywiście można by tu zastosować także zwykły, kauczukowy „baranek” do zabezpieczania podwozia przed korozją, ale nie można z niego uzyskać odpowiedniej i drobnej struktury, takiej jaka została nałożona podczas...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet