Telematyka, a może rozmowa kontrolowana?

Szaleńczy postęp w dziedzinie elektroniki sprawi, że zaawansowane systemy zagwarantują pełną komunikację pomiędzy pojazdami. Ta wizja całkiem niedalekiej przyszłości oznacza jedno. O prym w dziedzinie dostaw i obsługi usług telematycznych walka się już rozpoczęła, a wizja Wielkiego Brata zaostrza spór o niezależność rynku napraw.

Zaczęła się już gra o największe pieniądze. Dziś nie chodzi o to, by sprzedać, ale by czerpać korzyści i to najlepiej dożywotnie. O czym mowa? Gdy tylko koncerny motoryzacyjne utraciły monopol na naprawę i serwis pojazdów, łapią kolejny przyczółek. Według danych z Business Monitor International (BMI) wartość globalnego rynku telematycznego wyniosła już w 2010 roku prawie 5 miliardów dolarów, z czego ponad 75% to udział producentów oryginalnego wyposażenia. Szacuje się, że do końca 2012 roku producenci sprzętu i dostawcy na rynku części zamiennych podnieśli wartość rynku do poziomu 9,3 miliarda dolarów, co w ciągu dwóch lat prawie podwoiło jego wartość. Korzenie telematyki leżą w e-call („e” to skrót od „emergency” – nagły przypadek) – systemie komunikacji między pojazdami a służbami ratowniczymi. System w razie wypadku nawiązuje połączenie ze służbami ratowniczymi, a dzięki podłączeniu do pokładowego systemu GPS jest w stanie przekazać informacje na temat dokładnego położenia pojazdu. Funkcja ta jest obecnie domeną producentów pojazdów. Komisja Europejska zaleca ustanowienie tego systemu obowiązkowym wyposażeniem w nowych pojazdach sprzedawanych od 2015 roku. Systemy telematyczne z całym swym dobrodziejstwem pierwszorzędnych funkcji ratujących życie (i rozwiązywania problemów komunikacyjnych, logistycznych itp.) kryją wiele więcej… zagrożeń dla kieszeni kierowcy.
[center] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [/center]
- Wizja Wielkiego Brata, który „pokieruje” naszym autem do jedynie słusznego punktu serwisowego, nie jest wcale mrzonką ani melodią odległej przyszłości. Takie testy już trwają! Oczywiście koncerny samochodowe skrzętnie ten fakt ukrywają albo przedstawiają to jako kolejną zdobycz w dziedzinie komfortu użytkownika – przestrzegał podczas VII Konferencji SDCM Hartmut Röhl, prezes międzynarodowej organizacji FIGIEFA. - Problem w tym, że z pozoru mało kontrowersyjna funkcja e-call już dziś może być...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet