Artykuły » 03/2012 » Części » FAP/DPF

FAP/DPF

– jak na tym zarabiać?. Wraz z nową częścią eksploatacyjną, jaką jest filtr cząstek stałych FAP/DPF w samochodach z silnikiem Diesla, zaczęły powstawać w szybkim tempie firmy oferujące obsługę, naprawę lub usunięcie tej części. Wspólnie przeanalizujemy, które z propozycji są wiarygodne, a które nabijają klienta w butelkę i zostawiają złe wrażenie po usługodawcy.

Dla ograniczenia emisji cząstek stałych przez nowoczesne silniki Diesla konstruktorzy montują w układzie wylotowym filtr cząstek stałych (w skrócie: FAP/DPF). Podstawową jego częścią jest wkład, wykonany z ceramiki lub spieku metali. Przez ścianki tego wkładu przepływają spaliny, a cząstki stałe osadzają się w porowatym materiale ścianek. Filtr cząstek stałych usuwa ze spalin co najmniej 90% cząstek stałych i praktycznie likwiduje widoczne dla oka czarne zabarwienie spalin. Wszystko działa sprawnie, dopóki materiał wkładu filtra jest w stanie przyjąć kolejne dawki sadzy (fot. 1) oraz inne podzespoły mające wpływ na spaliny działają poprawnie. Z tego powodu, cząstki sadzy muszą być co jakiś czas usuwane z wkładu filtra przez ich „dopalanie”. Odbywa się to samoczynnie, bez ingerencji sterownika silnika, ale tylko wówczas, gdy pozwala na to temperatura filtra cząstek stałych – jest to tzw. procedura pasywna regeneracji. Jednak ze względu na przeważnie za niską temperaturę spalin silnika Diesla lub złej jakości paliwo lub oleju, ten sposób usuwania cząstek stałych jest niewystarczający, wtedy filtr cząstek stałych zapełnia się stopniowo cząstkami stałymi lub innymi elementami, z którymi filtr nie może sobie poradzić.
[center] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [/center]
Przegląd metod i „patentów”
Obecnie na rynku mamy do wyboru kilka metod poradzenia sobie z awarią FAP/DPF (fot. 2 i 3). Niestety, przeważająca część warsztatów oferuje lub namawia na usunięcie FAP/DPF, nie zdając sobie do końca sprawy z konsekwencji tego działania (zobacz: apla). Trend ten jednak się zmienia wraz ze świadomością klientów, jak też specjalistów. Nadal jednak pokutuje przekonanie: filtr trzeba usunąć, bo tak jest... najtaniej. Najczęściej proponuje się wtedy montaż emulatora, który „udaje” obecność FAP/DPF lub wybór „drogi na skróty”, czyli modyfikując oprogramowanie w sterowniku samochodu. Zasada jest podobna: po tego typu zabiegach samochód zachowuje się tak, jakby nigdy nie był wyposażony w FAP. Okazuje się, że coraz więcej świadomych konsumentów wybiera jednak naprawę filtra. Dużą popularnością wśród tych osób cieszy się regeneracja w firmie Euro-Vat Consulting.

- Klienci oraz mechanicy docenili nasze metody, gdyż są nie tylko ekonomicznie uzasadnione, ale przede wszystkim legalne, a to wszystko przy wysokim poziomie skuteczności – informuje Andrzej Matuszewski, współwłaściciel firmy Euro-Vat Consulting z Gorzowa Wielkopolskiego. - Zarabiają na tym zarówno elektronicy, mechanicy oraz nasza firma. Okazuje się, że filtry w większości przypadków można zregenerować poprzez odpowiednie wyczyszczenie. Potrzebne są do tego jednak odpowiednie i bardzo czułe urządzenia, które pod kontrolą dokonują procesu regeneracji, nie niszcząc struktury filtra. Tylko tak przeprowadzona regeneracja daje pewność, że każda przestrzeń filtra odzyskała swoje właściwości. Wśród innych metod radzenia sobie z awarią filtra warto wymienić:...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet