Zawieszenie – efekt domina

Elementy zawieszenia najbardziej dostają w kość zimą. Woda, sól i piasek tworzą mieszankę, która jest wyjątkowo agresywnym ścierniwem – nic więc dziwnego, że do uszkodzenia powłok ochronnych stalowych elementów dochodzi wtedy wyjątkowo często. Podobnie trudny sprawdzian czeka elementy metalowo-gumowe. Gdy nie w porę zauważy się na pozór błahe objawy, te uruchamiają szereg destrukcyjnych i dużo kosztowniejszych procesów niszczących.

W zimowym okresie woda, sól i piasek tworzą mieszankę, która ma tendencję do gromadzenia się pomiędzy sprężyną śrubową a jej gniazdem, co w rezultacie powoduje szybkie jej uszkodzenie. Pęknięcie następuje prawie zawsze na ostatnim zwoju – zazwyczaj dolnym, gdzie właśnie gromadzą się zabrudzenia z drogi. W niskiej temperaturze guma wszak staje się mniej elastyczna, przez co łatwiej powstają na niej mikropęknięcia, a sama mieszanka szybciej się starzeje. Prawdziwie zimowa aura z jaką mamy do czynienia sprawi, że specjaliści od serwisu amortyzatorów powinni mieć ręce pełne roboty. Tylko czekać, gdy z pierwszymi oznakami wiosny sworznie, końcówki amortyzatorów i przeguby mocujące dadzą o sobie znać kierowcom. Elementy pracujące obeschną, a nagromadzona sól i zabrudzenia zaczną penetrować metalowe i gumowe elementy.
[center] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [/center]
- Powstanie maź, mieszanina smarów i zanieczyszczeń, i na skutek zwiększonego tarcia o elementy ruchome w zdecydowanym stopniu obniży się sprawność elementów tłumiących – zauważa Marek Panic, właściciel autoryzowanego serwisu OSS Sachs w Pszczynie. - Nie zawsze jednak amortyzator wyglądający na pierwszy rzut oka na nieszczelny będzie się kwalifikował się do wymiany. Pewne „pocenie” się jest całkiem normalnym zjawiskiem, uwzględnionym przez konstruktora i służy smarowaniu uszczelki tłoczysk, dlatego pierwsze przykazanie serwisanta brzmi: nigdy nie badaj amortyzatorów po jeździe w deszczu – diagnoza ma uzasadnienie, gdy drogi są suche. Organoleptyczna kontrola elementów odpowiedzialnych za tłumienie sprowadza się w zasadzie do dwóch czynności, poprzedzających właściwe badanie. Po pierwsze, należy dotknąć suchymi palcami amortyzator. Jeżeli palce są nadal suche, to amortyzator jest szczelny. W razie wątpliwości należy czynność powtórzyć, wycierając uprzednio do sucha część roboczą amortyzatora i ponawiając kontrolę po kilku dniach. Warstewka oleju na amortyzatorze jest zjawiskiem całkiem normalnym. Przy każdym skoku...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet