Rynek części 2011 – opinie i komentarze

Jak podsumowałby Pan rynek w 2011 r. w zakresie części?

[img_full]10158|14619|Andrzej Matuszewski, wiceprezes firmy Euro-Vat Consulting dr Bert van der Linden i Andrzej Matuszewski Sp. z o.o.|left[/img_full] - Jak podsumowałby Pan rynek w 2011 r. w zakresie części?
Obecnie mamy do czynienia z dużą dostępnością części na rynku. Firmy wyprzedzają się w formie dostawy do klienta i w organizowanych promocjach. Widać, że wiele z nich w 2011 r. inwestowało w podbój rynku. Nasza firma jest zarówno klientem części do autobusów, jak też dystrybutorem filtrów cząstek stałych. W przypadku zapotrzebowania na filtry cząstek stałych obserwowaliśmy duży wzrost zamówień w listopadzie i grudniu ub. roku. Wynikało to ze zmian przepisów oraz lepszych niż oczekiwane dochodów firm przewozowych. Oceniam 2011 r. dobrze i liczę, że ta tendencja się utrzyma.

- Jakie działania poczyniliście w 2011 r., aby wzmocnić swoją pozycję na rynku?
Siłą okazali się być w 2011 r. stali klienci, przekonani do naszych usług. Ci, którzy spróbowali raz założyć filtr cząstek stałych, po kilku miesiącach zdecydowali się na kolejne montaże. Dbałość o stałego klienta, o jego dobro biznesowe, to podstawa naszej działalności. Zadowoleni klienci polecali nas innym. W branży części łatwo stracić wielu klientów wówczas, gdy jedynym kryterium dla sprzedawcy będzie zysk.





- Jak ocenia Pan handel częściami w internecie. Czy jest to trend, na który stawiacie?
Sprzedaż internetowa stanowi dodatkowy kanał naszej działalności. Na stronie www.eurovat.info.pl klienci szukają głównie rekomendacji i porady. Wartość naszych produktów jest zbyt wysoka, aby prowadzić ich sprzedaż w internecie, każdy filtr musi być dobrany indywidualnie dla danego klienta. Internet rządzi się swoimi prawami, niekoniecznie dla wszystkich z branży. Łatwo tu o zaniżanie cen, które może spowodować zniszczenia rynku.

- Jak Pan sądzi, co może się wydarzyć w nadchodzących miesiącach na rynku części? Czy grozi nam wyhamowanie, czy dobra tendencja z 2011 r. zostanie utrzymana?
Kończące się fundusze UE mogą źle wpłynąć na nowe inwestycje. To de facto może spowodować większą ilość sprzedaży części zamiennych, gdyż wysłużony tabor będzie potrzebować coraz częstszej obsługi. Mam nadzieję, że 2012 r. będzie szczęśliwy. Duża zmienność rynków do tej pory nie odbiła się na Polsce, liczę jednak, że wychodzące z kryzysu państwa zachodnie wpłyną tylko pozytywnie na branżę motoryzacyjną.

[img_full]10158|14620|Andrzej Senkowski prezes firmy Polcar|right[/img_full] - Jak podsumowałby Pan rynek w 2011 r. w zakresie części?
Był to rok trudny, ale na pewno nie kryzysowy. Cieszy wzrost, choć na pewno mógłby być on większy. W dalszym ciągu nasze działania polegające na wychodzeniu z naszą najszerszą w Europie ofertą tzw. okołonadwoziową do klientów zagranicznych będących liderami w tym segmencie na swych rynkach, przyniosły nam ogromny sukces i uznanie. Ponieważ „trudno jest być prorokiem między swymi”, a nasz profesjonalizm ww. zakresie jest dość skutecznie zagłuszany przez medialne działania tzw. supermarketów z częściami zamiennymi sprzedających „mydło i powidło”, więc to właśnie za granicą odnotowaliśmy największe wzrosty. Ale to właśnie umiejętność sprzedawania lokalnym liderom w poszczególnych krajach UE daje nam największą satysfakcję.

- Jakie działania poczyniliście w 2011 r., aby wzmocnić swoją pozycję na rynku?
Przede wszystkim rozszerzamy naszą ofertę, dając większe możliwości wyboru części. Rozwijamy też oferowany zakres części eksploatacyjnych, starannie jednak unikając oferowania wszystkiego. Zatem posiadając największą „okołonadwoziową” ofertę...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet