Nasze plany to rozwój i umacnianie sprzedaży

Z okazji 25-lecia firmy Polcar, rozmawiamy z jej prezesem Andrzejem Senkowskim

- 25 lat działalności w branży motoryzacyjnej to bardzo długo. Przez te lata z pewnością wiele się wydarzyło. Ale zacznijmy od początku. Jak to się stało, że założył Pan Polcar? Znając życie, było to pewnie dziełem przypadku…
To prawda. W 1985 roku krótko pracowałem w prywatnej firmie, która naciągała klientów chętnie płacących za sprowadzanie używanych silników Diesla oraz ich montaż w samochodach marki FSO, Polonez, Wołga itd. W owym czasie bez ograniczeń i kartek można było kupić wyłącznie olej napędowy. Potem właściciel firmy zniknął (z pieniędzmi), a ją zamknięto. W ostatnim jednak czasie jej działania, zgłosili się do niej dwaj Belgowie, oferując dostawy części samochodowych i ja osobiście nadzorowałem te transakcje. Kiedy firmę zamknięto, Belgowie skutecznie namówili mnie na założenie firmy i kontynuowanie współpracy.
[center][gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [gallery][/gallery] [/center]
- Jak wyglądał w tamtych latach handel częściami? Czym handlowaliście? Jakie części sprzedawały się dobrze, a jakie gorzej?

Oferowaliśmy pełen zakres, ale wszystko na zamówienie, przy czym klienci sami płacili dostawcy zagranicznemu z tzw. kont dewizowych typu „A”. Sprowadzaliśmy prawie cały asortyment za wyjątkiem olejów, filtrów i innych części, które były dostępne w Peweksie lub PZM-ocie (wtedy tylko te dwa sklepy oferowały podstawowe części do aut zachodnich).

- Branża warsztatowa nie była kiedyś tak rozwinięta. Pewnie też miała jakieś swoje problemy. Co do nich należało?
Oczywiście. Drogie, jak na tamte czasy, materiały typu szpachle czy lakiery. Praktycznie nie było wtedy ram do naciągania nadwozi czy kabin lakierniczych. Ale były tzw. złote rączki, które potrafiły nawet naprawić zupełnie zmiażdżoną maskę, bez konieczności...

Reklama w Świecie Opon

Raport warsztatowy

Zapisz się, aby otrzymywać regularnie "Raport Warsztatowy"

Twój e-mail

Zamów prenumeratę

Projekt i realizacja:
2007-2012 GlobalVanet